fbpx
Akcent w języku polskim
Artykuły,  Język,  Kultura,  Z życia wzięte

W jaki sposób mówimy: akcent, intonacja, dykcja. Lekcja 1: Akcent w języku polskim

Precyzja dotycząca wypowiadania się dotyczy nie tylko tego, co mówimy, jakich słów używamy, ale również tego, w jaki sposób mówimy.

Zapraszam na trzy lekcje o tym, jak mówimy lub w jaki sposób powinniśmy:
Lekcja 1: Akcent w języku polskim
Lekcja 2: Intonacja w języku polskim
Lekcja 3: Wymowa w języku polskim

Odpowiedzialność za słowo nie dotyczy tylko tego, że nie popełniamy błędów językowych, ale również, że mówimy starannie, zgodnie z prawidłami języka.

Pisane na szybko komentarze pod postami w mediach społecznościowych czy rozmowy prowadzone przez komunikatory mogą być źródłem wielu nieporozumień. W słowie pisanym nie słyszymy intonacji, nie widzimy wyrazu twarzy. Z tego właśnie powodu powstały emotikony: obrazki z minami, żeby podkreślić, a czasem wyjaśnić charakter wypowiedzi.

Z drugiej strony, podczas rozmowy, kiedy brakuje czasu do namysłu nad tym, co się usłyszało, również mogą pojawić się nieporozumienia. Także wtedy, kiedy mówiący wypowiada się niewyraźnie, niechlujnie, co utrudnia prawidłowy odbiór.

Na to, w jaki sposób mówimy wpływ ma zarówno środowisko, z którego się wywodzimy (rodzina, region), edukacja (bo to właśnie podczas lekcji języka polskiego uczeni byliśmy normy wzorcowej) oraz media (z założenia również w nich ma być używana norma wzorcowa, ogólnopolska, a jak jest, to wiemy).

Odpowiedź na pytanie o to, jak mówić, można zawrzeć w trzech tematach: akcent, intonacja, dykcja.

Przed nami lekcja 1:

Akcent w języku polskim

Żebyś mógł się odnaleźć w akcentowym gąszczu, zostawiam spis treści.

Akcent: informacje ogólne
Co akcentujemy?
Po co akcentujemy?
Akcent wyrazowy
Akcenty ze względu na sposób, w jaki akcentujemy
Akcenty ze względu na to, gdzie akcentujemy
Rola akcentu wyrazowego w języku polskim
W jaki sposób akcentujemy w języku polskim?
Gdzie stawiamy akcent w języku polskim?
Wyjątki w akcencie wyrazowym
Akcenty-miny
Dlaczego poprawny akcent wyrazowy jest ważny?
Akcent zdaniowy logiczny
Akcent zdaniowy emocjonalny

Akcent (czyli nacisk) to taka cecha języka, którą przyswajamy w sposób nieświadomy. Dzieci słuchają melodii języka i powtarzają. Dopiero w szkole dowiadują się o jakimś akcencie paroksytonicznym, wyjątkach itp.

Gdy zaczynamy się bliżej przyglądać akcentowi, okazuje się on być całkiem interesującym tematem. W dodatku takim, który ciągle zajmuje badaczy języka.

Akcent: informacje ogólne

Warto zdać sobie sprawę, choć wiemy to intuicyjnie, że akcent, przede wszystkim wyrazowy, jest właściwością języka mówionego. W piśmie zaznaczany jest przede wszystkim w tych językach, gdzie jego inne umiejscowienie zmienia znaczenie wyrazu, np. w języku hiszpańskim (lebre – sławny, celebre – świętuje).

Co akcentujemy?

Co akcentujemy w języku polskim: sylabę (akcent wyrazowy), część zdania (akcent zdaniowy).

Po co akcentujemy?

Jeśli chodzi o akcent wyrazowy, to, najkrócej, jest on po to, żeby się nawzajem zrozumieć. Na przykład: akcentywyrazowepełniąwwypowiedzitakąfunkcjęjakspacjewnapisanymzdaniu. Odczytanie takiej wypowiedzi jest oczywiście możliwe, ale wymaga więcej skupienia niż wtedy, gdy między wyrazami pojawiłyby się spacje: akcenty wyrazowe pełnią w wypowiedzi taką funkcję, jak spacje w napisanym zdaniu.

Uczenie nazywa się to funkcją delimitacyjną i dotyczy języków, gdzie akcent wyrazowy zasadniczo jest stały (o czym niżej), a należy do nich m.in. nasz piękny język. Z kolei w tych językach, gdzie dominuje akcent swobodny (np. w rosyjskim czy angielskim), pełni on funkcję kulminatywną. Z językoznawczego na nasze oznacza to, że do mózgu słuchającego dociera informacja o liczbie jednostek wyrazowych, a nie o ich granicach. Zasadniczo chodzi jednak o to samo: słyszana wypowiedź nie zlewa się nam w jeden niezrozumiały ciąg.

Warto też wiedzieć, że akcent wyrazowy nie jest cechą konieczną każdego języka. Są takie, w którym niemal go nie ma (jak w literackim koreańskim) lub takie, w których nie pełni zbyt wielkiej roli, np. chiński, francuski. One radzą sobie z tym odróżnianiem wyrazów od siebie w inny sposób – przez grupy rytmiczne czy tony (piszę to bardzo, bardzo ogólnie, nie wnikając w temat, chodzi jedynie o zasygnalizowanie, że można inaczej rozgraniczać wyrazy w mowie, nie tylko za pomocą akcentu wyrazowego).

Oczywiście język nie byłby sobą, gdyby nie wprowadzał jakichś komplikacji i należy jeszcze wspomnieć, że są też wyrazy, które… nie mają akcentu. Nazywa się je atonami lub klitykami, a w języku polskim należą do nich: jednosylabowe partykuły, przyimki, zaimki lub słowa posiłkowe. Taki wyraz nieakcentowany wraz z wyrazem pełnoakcentowym tworzy zestrój akcentowy. Jeśli chcesz poczytać więcej, zostawiam link do wyjaśnienia, czym jest zestrój akcentowy i jak atony łączą się z innymi wyrazami.

Akcent zdaniowy służy z kolei podkreśleniu jakiejś części mowy ze względu na to, na co nadawca wypowiedzi chce zwrócić szczególną uwagę.

Akcent wyrazowy

Akcent wyrazowy możemy podzielić ze względu na to, w jaki sposób jest artykułowany, a także ze względu na jego umiejscowienie w wyrazie lub zestroju akcentowym. Akcenty wyrazowe dotyczą sylaby. To na nią kładziemy nacisk.

Podział akcentów wyrazowych ze względu na sposób, w jaki akcentujemy

A mówiąc uczeniej, ze względu na użyte środki fonetyczne, rozróżniamy:

akcent dynamiczny, akcent toniczny, akcent iloczasowy

Najczęściej te typy akcentów nie wykluczają się, a wręcz jest mowa o tym, że obserwujemy je wszystkie na raz, tylko w różnym natężeniu. Aha, oczywiście te dźwiękowe czary-mary robimy zasadniczo na samogłoskach.

Podział akcentów wyrazowych ze względu na miejsce występowania

Akcent wyrazowy dzielimy na stały i swobodny.

Akcent stały

Pada na określoną w kolejności sylabę w wyrazie, niezależnie od tego, jaka to część mowy i w jakiej formie występuje. Dzielimy go zasadniczo na 4 typy:

  • inicjalny – na pierwszą sylabę słowa, występuje m.in. w języku czeskim i w gwarze podhalańskiej
  • proparoksytoniczny – na trzecią sylabę od końca, np. w języku macedońskim
  • paroksytoniczny – na przedostatnią sylabę, np. w języku polskim czy włoskim
  • oksytoniczny – na ostatnią sylabę, np. w języku francuskim

Są też takie języki, choć w mniejszości, w których akcent pada na drugą w kolejności sylabę lub trzecią, np. w języku winnebago (język jednego z plemion indiańskich żyjących na terenie obecnych Stanów Zjednoczonych)

Akcent swobodny

Ten z kolei dzieli się na ruchomy i nieruchomy. Występuje on na przykład w języku angielskim i rosyjskim. Oznacza to, że akcentowana sylaba nie ma swojego stałego miejsca w wyrazie.

W niektórych wyrazach akcent ma stałe miejsce w morfemie, czyli konkretnej części wyrazu, niezależnie od jego odmiany. Dotyczy to również rodziny wyrazowej. Wówczas mówimy o akcencie swobodnym nieruchomym. Tak jest na przykład w angielskim słowie research i pochodzących od niego researching, researcher (w przykładzie tym łatwo usłyszeć zmianę w sposobie akcentowania, który z iloczasowego zmienia się w dynamiczny).

Wiele jednak wyrazów w językach z akcentem swobodnym nie ma określonego położenia akcentu. Kiedy nie zależy on ani od kolejności sylaby w wyrazie, ani od morfemu, mówimy o akcencie swobodnym ruchomym. Pewne zasady możemy znaleźć, ale zasadniczo nauka akcentu w takich językach polega na osłuchaniu się ze słowami i sposobem ich wypowiadania.

Zauważ, jak za pomocą akcentu łatwo czasem rozpoznać, skąd pochodzi osoba mówiąca, a także sparodiować jakiś język. Kiedy chcesz zacząć “mówić po czesku”, co robisz? Odruchowo stawiasz akcent na pierwszej sylabie, przedłużając jednocześnie ostatnią sylabę. Z kolei jeśli chcesz elegancko zagaić z francuska, akcentujesz sylabę ostatnią.

Akcent wyrazowy w języku polskim

Przejdę teraz po kolei przez te wymienione wyżej aspekty dotyczące akcentu wyrazowego, omawiając je ze względu na język polski. W ramach urozmaicania sobie czytania, proponuję też, żebyś w trakcie wymawiał podane przykłady, zmieniał akcenty, starał się usłyszeć ich dynamikę i dźwięki. Spróbuj wyjść na chwilę z tej przezroczystej bańki naszego języka i usłyszeć go jak język obcy, którego się uczysz.

Rola akcentu wyrazowego w języku polskim

Język polski, w którym akcent wyrazowy jest stały, ma on zarówno funkcję delimitacyjną, jak i kulminatywną. Czyli akcenty oddziela nam wyrazy i je liczy. Jak to działa i dlaczego to ważne?

Alicja Nagórko w Zarysie gramatyki polskiej podaje przykład ciągu: kochanadaremnie. W zależności od tego, jak zaakcentujemy, mamy: kocha na daremnie lub kochana daremnie. Akcent oddziela nam wyrazy w ciągu i je liczy. Powiedz głośno te dwa wyrażenia i usłysz, jak zmienia się w nich akcent. Oczywiście ta dwuznaczność bywa wykorzystywana w różnych celach, przede wszystkim artystycznych i marketingowych.

Warto pamiętać też, że akcent nie jest jedynym sygnałem rozgraniczającym wyrazy. Czasami istotny jest również kontekst.

W jaki sposób akcentujemy w języku polskim

Dominuje akcent dynamiczny. Przynajmniej jeśli chodzi o najnowsze ustalenia i przede wszystkim wyrazy dwusylabowe. Był moment w badaniach językoznawczych, kiedy skłaniano się ku przewadze akcentu tonicznego. Ostateczna konkluzja, jaką znajdziesz w najnowszych publikacjach, jest taka, że w języku polskim akcent wyrazowy jest głównie dynamiczno-toniczny. Znalazłam nawet artykuł dotyczący badań akustycznych właśnie nad akcentem wyrazowym w naszym języku. Uprzedzam – bardzo techniczny, ale podsumowanie ciekawe.

Warto jednak wiedzieć, że w wyrazach trzysylabowych i więcej, występują tak naprawdę dwa akcenty: główny i poboczny. Główny to ten najważniejszy, spełniający funkcję delimitacyjną. Poboczny zaś to taki dodatkowy akcent, który wymuszają inne składowe wyrazu.

Akcent poboczny zasadniczo pada na pierwszą sylabę i oczywiście nie jest tak silny jak główny. Badania nad sposobem akcentowania wykazują jednak, że taki akcent poboczny inicjalny jest przede wszystkim dynamiczny, a akcent główny – toniczny, ale też iloczasowy. Wymów na przykład słowo kolorowy. Początkowe ko, również ze względu na samo brzmienie głoski k, jest silne, nawet bardziej słyszalne niż przedłużone o w przedostatniej sylabie ro, gdzie pada akcent główny.

Przy czym w wyrazach złożonych, w których drugi człon składa się z więcej niż jednej sylaby, akcent poboczny pada na drugą od końca sylabę pierwszego członu złożenia: powieściopisarz. A w wyrazach złożonych, gdzie drugi człon jest jednosylabowy, akcent poboczny wraca na pierwszą sylabę: dalekowidz.

Czasami zaś ten nacisk akcentowy na sylabę jest na tyle duży, że mocno wpływa na głoski lub sylaby wokół, doprowadzając nawet do ich eliminacji w wymowie. W języku polskim (w przeciwieństwie do języków niemieckiego i angielskiego, ale także rosyjskiego czy białoruskiego) nie dzieje się to zbyt często, ale zdarza się. Na przykład w ogóle skraca się do v’ogle, a uniwersytet do univ’erstet (ten apostrof oznacza akcent i zapisuje się go przed samogłoską akcentowaną). Oczywiście polecam sprawdzenie tego samemu w wymowie. Dotyczy to akcentowania na sylabie trzeciej od końca, a nie drugiej.

Gdzie stawiamy akcent w języku polskim?

Właściwie to mamy szczęście, że żyjemy w naszych czasach. Jeśli teraz, przy stałym akcencie paroksytonicznym, w języku polskim mamy tyle wyjątków i narzekamy na nie, to strach pomyśleć, co by się działo, gdybyśmy żyli tysiąc lat wcześniej.

Trochę historii

Wszystko dlatego, że początkowo w języku polskim, tak jak w rosyjskim, akcent wyrazowy był swobodny i ruchomy. Pozostałość tego mamy w języku kaszubskim.

Od około XII wieku akcent zaczął się unieruchamiać. Najpierw na pierwszej sylabie i do XIV w polszczyźnie dominował akcent inicjalny. Pozostałość takiego akcentowania mamy w gwarze podhalańskiej.

Od XV wieku akcent przesuwał się na sylabę przedostatnią. Najpierw akcent paroksytoniczny dotyczył zestroju: dwóch samodzielnych wyrazów lub wyrazu samodzielnego i niesamodzielnego. Pozostałością takich zestrojów wyrazów samodzielnych jest np. Wielkanoc (czyli Wielka Noc). Przykładem drugiego rodzaju zestroju jest zdawało się, które akcentowano na ło. Akcent paroksytoniczny jest? Jest. Ale od końca XVIII wieku coraz częściej zaczęto różnicować akcentowo wyrazy, a nie zestroje. Dwa akcenty w dwóch samodzielnych wyrazach prowadziły do ich wyraźnego rozgraniczenia. Widać to na przykładzie Wielkanocy/Wielkiej Nocy, która w języku pozostała w tych dwóch formach. Niektóre słowa zamroziły się w złożeniu (dobranoc, Białystok), ale większość oddzieliła się akcentowo. Widać też wyraźnie, jak zmiana akcentowania wyrazowego może wpłynąć na znaczenie. Czym innym jest bowiem dobranoc, a czym innym dobra noc. To przejście z zestroju na wyraz widać było też w zestrojach z wyrazem niesamodzielnym, np. partykułą się, które kiedyś akcentowano zdawało się, a od XIX wieku zdawało się.

Ostatecznie zaś ustalił się akcent paroksytoniczno-wyrazowy, padający na drugą sylabę od końca w wyrazie samodzielnym akcentowo.

i w końcu tam pozostał, z licznymi wyjątkami oczywiście.

Skąd mamy te wyjątki w akcencie wyrazowym?

Akcent proparoksytoniczny

Wyjątki dotyczą przede wszystkim wyrazów obcego pochodzenia, w których dominuje (lub dominował) akcent proparoksytoniczny. Wiele słów przejętych z łaciny ma właśnie takie akcentowanie. Również słowa późniejsze, które zostały utworzone na ich wzór (np. kosmonautyka).

Wszystkie zakończone na -yka/-ika (matematyka, logika). Wyrazy takie jak: prezydent, leksykon. Z końcówką -uła (formuła, fabuła, partykuła). Wyrazy z dyftongiem -au (hydraulik, aula, czytane jako ).

Akcent proparoksytoniczny kojarzony jest w powszechnym odczuciu właśnie ze słowami obcymi. Ale dotyczy również wyrazów rodzimych, które powstały ze złożeń, liczebników złożonych, złożeń właściwych.

Akcent proparoksytoniczny mamy w czasownikach czasu przeszłego 1. i 2. osoby liczby mnogiej. A to dlatego, że kiedyś była to forma złożona z dwóch wyrazów. Poszliście to poszli jeście. Oba wyrazy akcentowano na drugą sylabę od końca. W pewnym momencie je z jeście zaniknęło i zostało nieakcentowane ście, a w wyrazie pierwszym akcent pozostał na po. Stąd w wymowie starannej mówimy poszliście. Również czasowniki w liczbie pojedynczej i w 3. osobie liczby mnogiej trybu przypuszczającego mają ten typ akcentu (poszedłbym, poszliby).

Podobnie jest w trybie przypuszczającym, gdy poszli byście stało się jednym słowem – akcent główny pozostał na sylabie po, czyli czwartej od końca (robilibyśmy, wzięlibyście).

Akcent na trzeciej sylabie od końca dotyczy również: dwusylabowych liczebników połączonych z cząstkami -kroć, -sta, -set (czterysta, siedemset) oraz spójników połączonych z ruchomymi morfemami czasownika (np. żebyśmy, jeśliby).

Co ciekawe, na podstawie zwyczaju akcentuje się proparoksytonicznie również niektóre rzeczowniki rodzime: okolica, szczegóły.

Akcent oksytoniczny

Najczęściej stosuje się go w skrótowcach. Mówimy pekape (PKP), pezetpeen (PZPN), eskaes (SKS, pamiętacie?), eselde (SLD).

W wyrazach jednosylabowych: kot, pies, noc, dzień.

W zestrojach akcentowych, gdzie wyraz nieakcentowany jest na początku: do dna, we dnie, za dnia, co noc.

W wyrazach z przedrostkiem wice-, arcy-, eks-, gdzie drugi człon jest jednosylabowy: wicemistrz, arcymistrz, eksmistrz.

W wyrazach pochodzenia francuskiego, ale tu już czujemy obcość i nie mamy z tym problemu: à propos, passe-partout, foyer, vis-a-vis. Przy czym w tym pierwszym wyrazie coraz częściej akcent przesuwa się na przedostatnią sylabę.

Akcent inicjalny

Jest a zarazem nie ma go w języku polskim. Zasadniczo to nie ma.

Jest, bo w wyrazach dwusylabowych siłą rzeczy sylaba przedostatnia jest sylabą pierwszą.

Jest, bo występuje w gwarze podhalańskiej, jako relikt dawnego akcentu inicjalnego w naszym języku, o czym pisałam. Przy czym uwaga: nie dotyczy to innych gwar z południa Polski.

Jest, bo używa się go czasami dla podkreślenia jakiegoś słowa, a także w wyliczeniach: Do tablicy idą: Malinowski, Kozłowski, Matejko; Podstawowy wymóg naszej organizacji… Posłuchaj czasem pod tym kątem wypowiedzi polityków. Językoznawcy nie polecają tego sposobu akcentowania.

Zostawiam link do artykułu o tym, jak znajomość historycznego rozwoju akcentu może wspomóc rozumienie tego współczesnego.

Akcenty-miny w języku polskim

Użytkownicy języka kombinują z akcentami jak mogą, starając się uprościć sobie życie. Stąd akcent proparoksytoniczny ze słów, o których nie pamiętamy, że pochodzą z innych języków albo są złożeniami, przesuwa się na drugą sylabę od końca. W słownikach oczywiście znajdziemy informację, że akcent na trzecią sylabę od końca w wyrazach takich jak matematyka czy poszliśmy jest staranniejszy, ale właśnie: staranniejszy, a nie jedynie poprawny. Norma potoczna, czy mniej staranna, dopuszcza już akcentowanie takie, jak w większości polskich wyrazów.

Przy czym o ile w formie poszliśmy akcent na li przychodzi nam już w miarę łatwo, to w trybie przypuszczającym raczej nie usłyszymy poszlibyście, tylko poprawne poszlibyście.

Czasem jednak kombinujemy w drugą stronę i wychodzą nam takie kwiatki, jak akcentowanie rodzimego słowa nauka na trzecią sylabę od końca. Kojarzy on się bowiem z takimi słowami, jak hydraulik, aula. Językoznawcy dopuszczają w tym przypadku akcent inicjalny, ale jednocześnie zwracają uwagę na jego wtórne pochodzenie. Staranny akcent w słowie nauka pada na u.

Zdarza się również, że pod wpływem wyrazów obcych zakończonych na -yka/-ika, akcentuje się na trzecią sylabę od końca wyrazy rodzime, które powinny mieć zwykły akcent paroksytoniczny. Słychać więc czasami: bijatyka, pijatyka, choć to wcale nie jest poprawne.

Bywa też, że hiperpoprawność akcentowa doprowadza do błędnego akcentowania, które staje się normą. Jak powiesz biblioteka? Nawet jeśli zaakcentujesz te, to akcent na lio uznasz za staranniejszy. Tylko że choć jest to słowo obce, pochodzące z łaciny, to akcent w nim był… paroksytoniczny. Akcentowanie na trzecią sylabę od końca jest tu zatem wtórne. Tę formę uznaje się jednak za poprawną w polszczyźnie.

Podobnie jest z wyrazami: muzeum i liceum. Obydwa mają pochodzenie greckie, a polszczyzna przejęła je z łaciny. Tam zaś miały akcent paroksytoniczny (przy czym w greckim oryginale muséíon było akcentowane na drugiej sylabie od końca, a lýkeion na trzeciej od końca). Tak naprawdę poprawne akcentowane muzeum i liceum jest na drugiej sylabie od końca.

Dlaczego poprawny akcent wyrazowy jest ważny

Wiemy już, że w języku polskim akcent nie zmienia znaczenia słowa. Może jednak wpłynąć na sensowność i rytm całej wypowiedzi. Widać to zwłaszcza w wierszach i w piosenkach. Akcent wyrazowy kształtuje język, wpływając na jego melodię. Z tym również wiążą się trudności w przekładzie.

Prof. Mirosław Bańko w swojej książce Mały słownik wyrazów kłopotliwych podaje przykład z wiersza Jana Brzechwy ze słowem nauka.

Przeczytaj wers poniżej z akcentem na u, a potem na na:

Stąd nauka jest dla żuka:
Żuk na żonę żuka szuka.

Akcent na na gubi rym z żukiem, zakłócona zostaje też cała rytmika wersu.

To poezja daje nam również historyczny wgląd w rozwój akcentu. Szukając rytmu wierszy staropolskich, odkryjemy bowiem, że mają one sens, gdy zaczniemy je akcentować wbrew naszym dzisiejszym przyzwyczajeniom.

Konieczność zwrócenia uwagę na akcent pojawia się również wtedy, gdy ktoś pisze piosenkę – dotyczy to tekstu i muzyki, gdzie akcenty wyrazowe i muzyczne trzeba ze sobą uzgodnić. Że nie wszystkim to wychodzi dobrze, wiemy. Wystarczy posłuchać niektórych polskich przebojów. Zresztą, w którymś wywiadzie z Jackiem Cyganem, jednym z najsłynniejszych i najlepszych polskich tekściarzy, przeczytałam, że uważa on właśnie to uzgodnienie akcentów za najtrudniejsze w swojej pracy.

Ja zaś szczerze podziwiam tych wszystkich, w różnych krajach, którzy pracują nad piosenkami do filmów Disneya. Uzgodnienie tak zupełnie inaczej brzmiących języków z jedną melodią i tym samym sensem tekstu wymaga wiele pracy. Poza tym osoby wykonujące utwór są zgrywane pod względem barwy głosu. Posłuchaj sobie na przykład wykonania piosenki Let it go z Krainy Lodu w kilkudziesięciu językach. Moim zdaniem to mistrzostwo:

Jednocześnie warto wiedzieć, że przesunięcie akcentu wyrazowego może być zabiegiem artystycznym, który sprawia, że odbiorca, wybity z rytmu zwyczajnej prozy (życia), nastawia ucho na melodię wiersza, szukając sensu tego przesunięcia. Pięknie pisał o tym Bolesław Leśmian w swoim tekście Rytm jako światopogląd. Zostawiam Ci link do tego krótkiego rytmicznego manifestu, na zachętę przytaczając mały fragment:

Wówczas – w jasnowidzącym uniesieniu – jakby na przekór uznanym, prozaicznym prawdom lubią te z martwych powstałe słowa przeciwstawić akcentom logicznym lub gramatycznym – inny, swawolnie lub buntowniczo przeciw stałym prawom usposobiony akcent, który nam jednocześnie napomyka o innej prawdzie, w tajemnicach rytmu zawartej.
Boska to swawola i bunt to serdeczny, skrzydlatą stopą depcący wszelką prawomyślność logiki i codzienność prozy (…).
Boska to, powtarzam, swawola, gdy nieprzewidziany akcent pada skądsiś na wyzwolone z wszelkich więzów i krępów słowa!
Gdy zamiast dziewczyna, z tęsknotą lub uśmiechem, posłuszni wymogom melodyjnych uniesień, wołamy: dziewczyna, usta nasze zdają się w owej chwili przywracać wolność temu słowu, aby się mogło na wolności odnowić i ożywić w swym dźwięku i w swej barwie. Mamy wówczas wrażenie, iż długo więzionego ptaka wypuściliśmy z klatki do lasu…

Bolesław Leśmian, “Rytm jako światopogląd”

Akcent zdaniowy w języku polskim

Akcent zdaniowy pada na ten wyraz, którego znaczenie w naszej wypowiedzi chcemy podkreślić. Akcent zdaniowy może być logiczny i emocjonalny (a w tym zawiera się również akcent retoryczny).

Akcent logiczny

Wpływa na rozumienie zdania. W języku polskim zazwyczaj stawiamy go na ostatni element wypowiedzi i pokrywa się z akcentem wyrazowym tego ostatniego słowa. Dlatego, biorąc pod uwagę szyk zdania, najważniejszą informację umieszczamy na końcu. W zdaniu: Kasia idzie po popcorn, powiedzianym z najbardziej neutralną intonacją, akcentujemy po popcorn. Nawet nie musimy się specjalnie starać.

Wszelkie przesunięcia w tym akcencie powodują zmianę znaczeniową w całej wypowiedzi. Pozostając przy Kasi i jej popcornie: możemy zaakcentować idzie i zwrócić uwagę na wykonywaną czynność. Możemy też podkreślić KTO idzie albo PO CO idzie. Nawet postawienie akcentu na po zmienia sens. Za każdym razem uzyskamy inny efekt.

Wszystko zależy od tego, co uczynimy nie tyle tematem zdania (o czym jest mowa), ile rematem, czyli najważniejszą komunikacyjnie częścią wypowiedzenia. Najważniejszą, bo zawierającą nową informację. Tu też zostawiam link, jeśli chcesz poczytać więcej o temacie i remacie. Wbrew pozorom ta wiedza jest bardzo przydatna, zwłaszcza w tworzeniu różnego typu wypowiedzi (ustnych czy pisanych): beletrystyki, mów, artykułów.

Akcent logiczny w mowie nadajemy przez mocniejsze wypowiedzenie akcentowanego wyrazu. Ale możemy to również zrobić przez szyk lub/i słowa wzmacniające. Te zaś środki akcentowania logicznego dostępne są również w piśmie.

W naszym zdaniu o Kasi, w jego neutralnym brzmieniu, tematem jest Kasia, a rematem informacja o tym, że idzie po popcorn. Wypróbujmy zatem inne możliwości, jakie daje nam nasz język.

Chcemy, żeby rematem, czyli brand new information, była Kasia. Możemy więc powiedzieć: Kasia idzie po popcorn albo To Kasia idzie po popcorn. W tym drugim przypadku nadal akcent logiczny pada na Kasię, ale mamy jeszcze wzmacniający zaimek wskazujący. Nie mamy zatem wątpliwości, kto dostarczy w końcu ten popcorn.

Gdy chcemy podkreślić, po co ta Kasia w ogóle wstała z kanapy, zaakcentujemy po popcorn. Nie idzie po marchewkę czy lody, tylko po popcorn. Możemy też zmienić szyk i stwierdzić: Kasia po popcorn idzie/ Po popcorn Kasia idzie. Sztuczność takiego szyku sprawia, że od razu wiemy, co tu jest rematem.

Mogło się jednak komuś pomylić i wydawać, że Kasia idzie już z tym popcornem. Gdy jednak usłyszy: Kasia idzie po popcorn/ Po popcorn Kasia idzie (w domyśle: a nie z popcornem), będzie dla niego jasne, że jeszcze chwilę musi poczekać.

Jednakowoż mogło paść podejrzenie, że Kasia po popcorn udała się zbyt wolno, czołgając się, albo za daleko, wsiadając na rower i pędząc do sklepu zamiast do kuchni. Wówczas korygujemy podejrzenia, wzmacniając orzeczenie: Kasia idzie po popcorn. Znów też możemy pobawić się szykiem i znów sztuczność wypowiedzi zwróci uwagę na jej najważniejszą informację.

Ponieważ szyk w języku polskim jest swobodny (w tym sensie, że możemy przestawiać do pewnego stopnia wyrazy, nie tracąc na byciu zrozumianym, a nie że wszystko można), wpływa on również na akcent zdaniowy. Dlatego ten rodzaj akcentu zazwyczaj rozpatrywany jest w kontekście składni, a nie fonetyki.

Na to szafowanie zmianami w szyku należy mimo wszystko uważać, bo nadmierna sztuczność, zamiast rozjaśnić, może oślepić.

Akcent emocjonalny

O ile akcent logiczny zdania pod względem fonetycznym objawia się najczęściej przez większy nacisk na słowo, o tyle akcent emocjonalny słyszymy w innej, raczej wyższej, tonacji. Kiedy człowiek zaczyna się emocjonować, od razu mówi wyżej. Im bardziej spontaniczna wypowiedź i emocje, tym wydawane dźwięki są wyższe i mocniejsze. W akcencie retorycznym (należącym wszakże do emocjonalnego) fonetyczne wyrazy ekspresji są odpowiednio tonowane i modulowane.

W obu przypadkach w akcentowaniu zdaniowym ważne są również pauzy.

Czy śpiewać i akcentować każdy może?

Zasady akcentowania możemy wykuwać zarówno w ojczystym języku, jak i w obcych. Jednak tym, co pomaga najbardziej w ich przyswojeniu, jest słuchanie melodii języka, brzmienia poszczególnych fraz. To dlatego większości osób z dobrym słuchem muzycznym przychodzi z łatwością nauka języków obcych. Nawet jeśli nie znają jakoś wyjątkowo gramatyki, to słyszą melodię języka i w przypadku użycia niepoprawnej formy, coś im zgrzyta.

Zwracałam już uwagę na wypowiedzi o charakterze artystycznym. Melodia języka, którą stwarza m.in. akcentowanie (wyrazowym i zdaniowym), dotyczy także konstruowania mów. Teksty dla polityków, teksty mówców (motywacyjnych, edukacyjnych itp.) są przygotowywane w taki sposób, żeby wypowiedź płynęła, układała się w zapamiętywalne frazy. Przemówienia, wykłady są zazwyczaj długie i trzeba je konstruować tak, żeby najważniejsze informacje gładko weszły do ucha, bez gwałtownego hamowania. A jeśli nawet ono się pojawia, ma swoje specjalne miejsce i przeznaczenie.

Dlatego też tak ważne jest poprawne akcentowanie w szkole, w mediach, ale również w domu przez rodziców. Żeby melodia języka nie zamieniła się w kakofonię. Przesuwanie akcentów zostawmy artystom.

Na melodię języka ma również wpływ intonacja. O niej będzie w lekcji kolejnej. A na sam koniec – dykcja. Zapraszam już teraz.

Jeśli spodobał Ci się ten tekst, podziel się nim z innymi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.