fbpx
Autorka w maseczce ochronnej na czas epidemii. Artykuł o literaturze, języku i kulturze
Artykuły,  Język,  Kultura,  Literatura,  Z życia wzięte

Czas epidemii: literatura, kultura, język

Real time marketing to określenie marketingu reagującego na potrzebę chwili. Ja też zareagowałam i w ten sposób na Facebookowym fanpage’u Wianków Słów pojawiło się kilka wpisów nawiązujących do epidemii, której doświadczamy, w kontekście literatury, kultury i języka. Zebrałam je tu w jeden wpis, bo posty na Facebooku to ulotna rzecz, a na stronie zostanie dla potomnych.

W tym tekście przeczytasz o:
> literaturze w czasach zarazy,
> różnicy między terminami epidemiczny i epidemiologiczny,
> pochodzeniu terminu zaraza,
> haśle #niekłamMedyka
> pochodzeniu terminu kazić.

Literatura w czasach zarazy

Na początku marca na różnych portalach pojawiła się informacja, że we Włoszech i we Francji wzrosło zainteresowanie powieścią Alberta Camusa Dżuma. Oczywiście wszyscy łączyli to zjawisko z epidemią.
Epidemie i zarazy to “wdzięczny” (jakkolwiek dziwnie to brzmi) temat na powieść. Dżuma zaś nie jest jedynym przykładem klasyki literatury, której akcja toczy się w czasie zarazy.
—-
👉 W XIV w., gdy w Europie szalała “czarna śmierć”, Giovanni Boccaccio stworzył Decameron. To 100 historii, które opowiada sobie grupa szlachetnie urodzonych florentyńczyków (7 kobiet i 3 mężczyzn). Uciekając z ogarniętej dżumą Florencji, zaszywają się oni w wiejskiej posiadłości, chcąc przeczekać zarazę. Dla zabicia czasu opowiadają sobie różne historie – z morałem, bez morału, zabawne, poważniejsze. Książka ta w XVI w. została umieszczona na indeksie ksiąg zakazanych. (Dlaczego, można o tym przeczytać na stronie, w artykule Polski język intymny).
👉 W 1772 r. ukazały się Dzienniki roku zarazy Daniela Defoe (tego od Robinsona Crusoe). Rzecz dotyczy epidemii dżumy, która dziesiątkowała Londyn w latach 1665-1666. To bardzo rzetelne studium przypadku, zachowań ludzi, reakcjach władzy. Nic dziwnego, że książką tą zainteresował się 200 lat później francuski pisarz.
👉 Dżuma Alberta Camusa została wydana tuż po wojnie, w 1947 r. Akcja dzieje się w ogarniętym dżumą algierskim Oranie, a i tak wszyscy wiedzą, że chodzi o II wojnę światową oraz stan ludzkości podczas niej i tuż po niej.
👉Najsłynniejsza powieść miłosna, która związana jest z epidemią, to Miłość w czasach zarazy Gabriela Garcíi Márqueza. Wydana w 1985 roku historia Florentina Arizy i Ferminy Dazy, która obejmuje kilkadziesiąt lat, dość szybko stała bestsellerem, a potem weszła do klasyki. Tytułowa zaraza zaś to cholera szalejąca m.in. w Kolumbii w XIX wieku i jest ona tłem, a nie bohaterem powieści.
👉 W 1971 r. ukazała się powieść Andrzeja Szczypiorskiego Msza za miasto Arras, której akcja dzieje się w XVI-wiecznym mieście. Najpierw nawiedziła je dżuma, potem klęska głodu. A w końcu przez miasto przeszły pogromy Żydów i czarownic. Kolejne studium przypadku: mechanizmów społecznych w obliczu zarazy, ale także mechanizmów władzy. Powieść ta stała się podstawą monodramu wystawianego w Teatrze Narodowym, a główną rolę grał w nim Janusz Gajos.

na zdjęciu obraz Taniec śmierci Franciszka Lekszyckiego (XVII w.). Motyw "tańca śmierci", popularny w średniowieczu, pokazywał, że wobec śmierci, zwłaszcza w takich sytuacjach jak epidemia, wszyscy ludzie są sobie równi.
Na zdjęciu obraz Taniec śmierci Franciszka Lekszyckiego (XVII w.). Motyw “tańca śmierci”, popularny w średniowieczu, pokazywał, że wobec śmierci, zwłaszcza w takich sytuacjach jak epidemia, wszyscy ludzie są sobie równi.

Epidemiczny czy epidemiologiczny?

Specjaliści z Poradni Językowej PWN nie odpowiadają na pytania od ręki, ale tym razem chyba zrobili wyjątek – ze względu na pytanie dotyczące tej chwili. Także gdybyście byli ciekawi, sprawdźcie, kiedy używa się tych dwóch określeń.

Epidemiczny” to przymiotnik od rzeczownika “epidemia“, a “epidemiologiczny” – od “epidemiologia“. Ten pierwszy jest nazwą pewnego stanu, a ten drugi – działu medycyny. Zgodnie z tym należałoby mówić “stan epidemiczny”, “zagrożenie epidemiczne”, a przymiotnik “epidemiologiczny” łączyć z wyrazami, które odnoszą się do nauki (np. “osiągnięcia epidemiologiczne“) i jej przedstawicieli (np. “dozór epidemiologiczny” – ‘dozór epidemiologów’).

Poradnia Językowa PWN – epidemiczny czy epidemiologiczny.


Najbardziej jednak urzekła mnie dygresja o niepoprawnym szyku zdania w ustawie 😁:

Nazwa zagrożenie epidemicznego występuje w tekście Ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (notabene w nazwie ustawy jest błąd składniowy – powinno być: o zapobieganiu zakażeniom i chorobom zakaźnym u ludzi oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi).

Błędy językowe w ustawach zdarzają się. Problem w tym, że uchwalone, stanowią prawo i nie powinno się ich samodzielnie poprawiać. Ma to oczywiście swoje uzasadnienie – chodzi o niekombinowanie za pomocą przecinków czy sławnego “lub”. Niestety osobom, które takie błędy widzą, zgrzyta i nic z tym nie mogą zrobić 😢

Zaraza – pochodzenie terminu

W ramach SŁOWNEGO WTORKU na Facebooku, kiedy dzielę się ciekawostkami na temat różnych słów, pojawił się termin ZARAZA.

Zaraza pochodzi od słowa 'raz' (uderzenie)
Zasłaniaj się przed wirusem jak przed razem.

#niekłamMedyka – czy to błąd?

Kojarzycie hasło #niekłamMedyka?
Jak na nie zareagowaliście? Coś Wam zazgrzytało?
Na stronie znajduje się tekst o błędach, które niekoniecznie są błędami i o tym, co sprawiło, że poczułam się jak Jill, młodsza siostra Rachel z “Przyjaciół”. A poniżej fragment dotyczący tego spornego językowo (bo nie ze względu na to, do czego wzywa) hasła.

Forma kłamać kogoś w języku polskim jest niepoprawna. Jasno wypowiedziała się na ten temat Rada Języka Polskiego w 2002 roku. Kłamać łączy się z celownikiem (jak to się ładnie mówi w językoznawstwie: konotuje celownik). Z biernikiem łączy się zaś czasownik okłamywać. Kłamać medyka jest wyrażeniem błędnym.
Ale… Na terenach południowo-wschodniej polski to wyrażenie jest w dość powszechnym użyciu. Jak zauważa prof. Ewa Kołodziejek, całą akcję zapoczątkował zapewne jakiś ratownik (lub szerzej: medyk) właśnie z tego regionu, skoro w ogóle nie wziął pod uwagę, że forma ta może być niepoprawna. Pani profesor zauważa też, że regionalizm (bo takim jest właśnie wyrażenie nie kłam medyka) nie jest błędny, jeśli jest ograniczony w używaniu właśnie do tego regionu. Jednocześnie: regionalizmy, które są sprzeczne z normą ogólnopolską, nie powinny być używane w przekazach o takim zasięgu. Ogólnopolski # nakłaniający do mówienia prawdy medykom powinien brzmieć zatem: #niekłamMedykowi #nieokłamujMedyka i takie hasztagi również zaczęły się pojawiać.

Co ciekawe, wspomniane stanowisko RJP odnośnie konotowania przez kłamać celownika powstało jako odpowiedź na list, w którym piszący prosił o potwierdzenie, że forma kłamać komuś jest regionalizmem składniowym z Kaszub i poprawnie powinno być kłamać kogoś…  Nie miałam na razie czasu, żeby poszukać, ale jak tylko znajdę uzasadnienie historyczno-językowe celownika po kłamać, uzupełnię tekst.

Z jednej strony warto zatem wiedzieć, że ta akurat regionalna forma jest niepoprawna w polszczyźnie ogólnej (podobnie jak dać coś dla kogoś na Podlasiu), z drugiej pamiętać, że jest to regionalizm, a nie błąd niedouczonego medyka.

Kazić – znaczenie terminu

Dzisiejsze odkażanie (choć częściej używamy francuskiej dezynfekcji) pochodzi od dawnego słowa kazić, oznaczającego działanie na kogoś lub na coś niszcząco, szkodliwie. Niewątpliwie tak działają na nas wirusy i część bakterii. Bywa i też tak, że to, co ze sobą niosą, wpływa na ludzkość demoralizująco…

Kazić oznaczało działać na kogoś lub na coś szkodliwie
Od słowa kazić pochodzi zakazić i odkazić

Wyjaśnienia terminów za: Słownik języka polskiego PWN.

Jeśli spodobał Ci się ten tekst, podziel się nim. Dziękuję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.